12 Obserwatorzy
44 Obserwuję
Sasetka

Zakładka

 

 Ja jak zakładka - zawsze w książce.

Dojrzałość vs. Niedojrzałość

Literatura z wyższej półki

 

MadameOpowieść Libery rozpoczyna się nieśmiało i nieco pospolicie. Nastolatek – narrator zaprasza nas do swojego świata pełnego szkolnych obowiązków, zainteresowań i młodzieńczych pragnień, z którymi mierzymy się wszyscy przechodząc okres dojrzewania. Poznajemy rówieśników, uczymy się współpracy z klasową społecznością, zawieramy przyjaźnie i orientujemy się, jak bardzo złożony jest otaczający świat. Wraz z głównym bohaterem powracamy do dawnego świata PRL-u i odkrywamy go na nowo oczami młodego człowieka o duszy artysty blokowanego przez absurdalne ograniczenia i zakazy tamtych czasów. Przeżywamy z nim pierwsze sukcesy i pierwsze porażki szybko orientując się, że pisarz kreując postać młodzieńca całkiem swobodnie wchodzi z nami w pewnego rodzaju grę literacką, w której ów bohater wielokrotnie przewyższa inteligencją przeciętnego licealistę. Jego szeroka wiedza o kulturze wysokiej zadziwia i sprawia, że powieść daleko wykracza poza ramy zwyczajnej opowieści o nastoletnich fascynacjach i chłopięcych inicjacjach. Staje się traktatem o trudnych, komunistycznych realiach, dyskutuje z nami o światowych dziełach literatury, teatru czy kina.

 

Pierwsza miłość, pierwsza ekscytacja tajemniczą Victoire wydaje się nie tylko melodramatem, ale jest też pogonią i tęsknotą za pięknem, za czymś oryginalnym, za sensem w tej groteskowej rzeczywistości. Kiedy czytamy tę powieść, odczuwamy w jak niezwykły sposób nieokrzesanie i bunt młodego bohatera ściera się z dojrzałością i ogromnym wyczuciem Libery jako doświadczonego pisarza świadomego swojego literackiego warsztatu. Przez całą lekturę pisarz śmiało poczyna sobie z nami, raz prowadzi nas za rękę, po to by za chwilę rzucić w nieznane, a następnie udowodnić, że wszystko jest pod kontrolą. Żongluje słowami, układa je tak, jak żywnie mu się to podoba kreując własną, przemyślaną rzeczywistość. Każdy akcent, każde zdanie ma tam swoje miejsce, swoją rolę przypominając, że to język jest na jego usługach, a nie odwrotnie. To on w odróżnieniu od bohatera rozdaje karty i zaprasza czytelnika do gry.

 

Książka szalenie mobilizująca do myślenia i niezwykle angażująca poprzez bogactwo języka, którym się zdecydowanie wyróżnia na tle współczesnej literatury. Polecam bez najmniejszego mrugnięcia okiem.